Wczesnym rankiem spod kościoła w Powsinie, grypa „30+” wraz z p. dyrektorem Robertem Woźniakiem wyruszyła na trzydniową wycieczkę do Krakowa.
Dojechaliśmy na 10.00 godzinę. Przywitaliśmy się z przewodnikiem i szybkim krokiem podążyliśmy na zwiedzanie. Zaczęliśmy od Kazimierza- jednej z najstarszych dzielnic tego zabytkowego miasta. To dawna dzielnica żydowska, choć w większości zamieszkiwana była przez chrześcijan. Nazwa tego urokliwego zakątka pochodzi od imienia założyciela Kazimierza Wielkiego. Jest to miejsce niezwykle bogate kulturowo ale i oryginalne architektonicznie, co wyróżnia na tle wielu innych zabytków Polski. Znajdujące się tu synagogi, kamieniczki, gotyckie kościoły, wąskie uliczki, oraz mnóstwo stylowych knajpek i małych galerii sprawiają, że czujemy jakbyśmy odbywali podróż w czasie. Ale warto nadmienić, że wśród nich są też takie domy i kamieniczki, które przeżyły lata świetności, a teraz w ruinę się zamieniły. To oko smuci, że to gdzieś ucieka i nie wróci.
Spacerkiem podążyliśmy na wawelskie wzgórze. Wawel renesansowy styl budowli, to jeden z najstarszych obiektów Krakowa. Symbol chwały, miejsce spoczynku królów polskich oraz wybitnych cenionych w świecie politycznym i artystycznym poetów. 18 kwietnia 2010 r pochowany tu wraz z małżonką został prezydent Polski Lech Kaczyński. Tajemniczy półmrok panujący we wnętrzu dodaje jej uroku i magii. Naszą uwagę zwraca także Katedra św. Stanisława i św. Wacława, miejsce koronacji Królów Polski. Również odnaleźliśmy kryptę, w której są szczątki kości Jana Pawła Woronicza- postaci niezwykle zasłużonej dla naszej ojczyzny. Piszę o niej, bo i z naszą parafią Powsin przez dwanaście lat był związany. Katedra otoczona jest trzema wieżami. Weszliśmy na jedną z nich. Była to wieża Zygmuntowska ze słynnym dzwonem Zygmunta. W aurze trochę dżdżystej schodziliśmy na Rynek Główny- najpiękniejszy i najważniejszy plac Krakowa. Miejsce wyjątkowe, które brało udział w wielu historycznych wydarzeniach. Na środku placu stoi pomnik Adama Mickiewicza. Za nim znajdują się Sukiennice- charakterystyczna budowla w stylu gotyckim o podziale arkadowym ozdobione maszkaronami. Sukiennice spełniają funkcję hali targowej. Przepiękny wydał się też słynny Kościół Mariacki- zabytek w stylu gotyckim, ozdobiony dwiema wieżyczkami. Z wyższej wieży co godzinę rozbrzmiewa hejnał na cztery strony świata. Wnętrze ogarnięte półmrokiem, ozdobione bogato barokowymi dziełami sztuki. W bazylice najznamienitsze dzieło to słynny Ołtarz Mariacki- wykonany przez mistrza Wita Stwosza. Czymś nowym i ciekawym było dla nas zwiedzenie muzeum w podziemiach krakowskiego rynku. Przechodząc przez ekran z pary wodnej cofamy się nawet do X wieku. Szklanymi chodnikami i kładkami zwiedziliśmy ekspozycję między innymi dawnych wodociągów, skrzyżowanie szlaków drożnych, osadę prahistoryczną, cmentarzysko z zachowanymi szczątkami kości. Obejrzeliśmy multimedialne widowisko przekazujące historię i tożsamość początków legendarnego miasta, które pierwotnie znajdowało się na tym poziomie. Nocą Kraków jest niepowtarzalny, romantyczny niczym kraina baśniowa lśniąca blaskiem tysiąca światełek. Urok i magia tego miejsca sprawia, że czujemy się jakby „ zatrzymani w czasie”.
Drugiego dnia udaliśmy się do Wieliczki. Jest to jedna z najstarszych na świecie kopalni soli kamiennej. Położona na głębokościach od 64 do 135 metrów ta część pełni funkcję muzeum. Schodząc drewnianymi schodami mogliśmy zobaczyć i podziwiać ten niezwykły obiekt niczym grota, jaskinia w jednej bryle soli oddzielona tylko korytarzami, chodnikiem, którym doszliśmy do przepięknej wielkiej Sali, groty z żyrandolami z kryształków soli wykonanych, to perełka tej kopalni Kaplica Św. Kingi- patronki górników.
Następnym celem naszej wycieczki było podążenie śladami Ojca Świętego Jana Pawła II „ to są górskie okolice, To jest moje miasto Wadowice”. Wchodzimy na Rynek Główny z kolorowymi kamieniczkami. Zwiedzamy Bazylikę Ofiarowania N. M. P. XVIII w, styl późnobarokowy, pomnik przed bazyliką Jana Pawła II. Od 1984r muzeum dom narodzin papieża. Nie zwiedziliśmy bo w remoncie. Wrażeń oczywiście dopełniły słynne kremówki, którym pokusie i my nie mogliśmy się oprzeć. Podążamy na południe. Kalwaria Zebrzydowska. Sanktuarium pasyjno- maryjne nazywane często Polską Jerozolimą, położone u szczytu góry Żar. Jedno z najważniejszych miejsc w Polsce łączy zarówno kult Jezusa cierpiącego i Matki Bożej. Myślą przewodnią jest odwzorowanie ostatnich chwil Chrystusa. Do tych wydarzeń nawiązują kościoły, kaplice wybudowane na drodze męki Pana Jezusa. Są na wzór obiektów z Ziemi Świętej. Sanktuarium jest pod opieką ojców Bernardynów. Dominuje architektura barokowa z elementami rokoka. Wnętrze jest bogato zdobione polichromią, zabytkowymi stallami, inkrustowane licznymi obrazami z cudownym wizerunkiem Matki Boskiej Kalwaryjskiej. Niedługi odcinek dróżek kalwaryjskich po kamieniach w górę przemierzamy o Maryji i na cześć Jezusa śpiewamy.
Ostatniego już, trzeciego dnia zwiedziliśmy Łagiewniki: wzięliśmy udział we mszy świętej Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Obecna jest tu, nowoczesna architektura świątyni, sanktuarium ściśle związanego z kultem Św. Faustyny Kowalskiej. Nie mogło nas zabraknąć w Tyńcu- kompleksie, zespole klasztornym ojców Benedyktynów, wzniesionym na wapiennym wzgórzu, malowniczo położonym nad brzegiem Wisły. Wielkość tego obiektu widzi się, gdy wejdzie się do środka. Wokół dziedzińca z trzech stron mieszczą się zabudowania. Spośród nich najokazalszy jest kościół barokowy pod wezwaniem Piotra i Pawła. Wnętrze jest dość surowe, ale i interesujące. Gotyckie prezbiterium, ołtarz z czarnego marmuru, ciekawa późnobarokowa ambona w kształcie łodzi w złotej tonacji. W centralnej części dziedzińca znajduje się z XVII w. drewniana studnia z zadaszeniem stożkowym. Obecnie są zabudowania, w których mieści się sklepik z artykułami benedyktyńskimi, które podobno mają moc uzdrawiającą. W drodze powrotnej spotkała nas niespodzianka Chęciny na skalistym wzgórzu, ruiny zamku (twierdzy). Budowla posiada charakterystyczny podłużny kształt i trzy wieże. Swego czasu musiała być niesamowicie potężna. Całość otaczają resztki kamiennego muru. Swoją świetność przeżył na przełomie XIII i XIV w. Pełnił funkcję fortecy i warowni. Zniszczony doszczętnie przez Szwedów. A my mogliśmy jeszcze podziwiać piękne widoki Gór Świętokrzyskich i na długo zachować w pamięci.
Naszą wiedzę religijną, historyczną i geograficzną pogłębiliśmy o Regionie Małopolskim.
Pielęgnujmy tradycję ojczystą, bo naprawdę piękne miejsca mamy w jakikolwiek zakątek kraju nie ruszymy, zawsze na ciekawą historię trafimy. Mamy się czym poszczycić przed światem. Choć przez wieki „ ogniem i mieczem” Polska sieczona była, to dzięki przodkom naszym, którzy w spadku nam pozostawili, byśmy tego dziedzictwa nigdy nie utracili.
Niezwykle miejsca w Regionie Małopolskim
Komosa Ola